30/09/2006
Cela Konrada
Jest w Wilnie kilka miejsc dla Polaków symbolicznych - Ostra Brama, cmentarz na Rossie, kościół św. Ducha z obrazem (dziś kopią) “Miłosierdzia Bożego”, znany z podpisu “Jezu, ufam tobie”. Kolejnym symbolem jest cela Konrada. Ta cela w zamienionym na więzienie klasztorze bazylianów, w której przebywał po aresztowaniu Adam Mickiewicz. Ta cela, w której poeta umieścił akcję III części “Dziadów” - tam narodził się Konrad - jeden z najważniejszych Mickiewiczowskich bohaterów, tam wypowiada on jeden z najważniejszych monologów romantycznych - “Wielką improwizację”. W sąsiednich celach przebywali przyjaciele polskiego wieszcza - aresztowani w Wilnie filomaci i filareci. Stali się oni bohaterami “Dziadów”.
Nie wiemy w stu procentach, pomimo badań Juliusza Kłosa, które z pomieszczeń było tą prawdziwą celą Mickiewicza - Konrada, ale w klasztorze wytypowano jedną salę, jak na warunki więzienne bardzo dużą (spotykało się w niej przecież co najmniej kilku przyjaciół poety) i umieszczono w niej pamiątkową tablicę, informującą po łacinie o przemianie Gustawa.
Plany różnych instytucji - polskich i litewskich - były jednoznaczne. Koniecznie trzeba celę Konrada zachować jako pomieszczenie muzealne, które może także, jak w minionych latach, służyć na przykład jako mała sala koncertowa lub miejsce spotkań literackich. Plany były…
Były, ale się skończyły. Właściciele budynku - bazylianie - sprzedali tę część zabudowań na hotel. Trwają właśnie prace remontowe. Już być może niedługo “cela Konrada” zostanie zmieniona na piękny apartament i tablica zniknie ze ściany. Już niedługo wycieczki stawać będą na dziedzińcu klasztornym, a przewodnicy opowiadać będą o miejscu, które znane jest z historii literatury, ale które współczesny drapieżny kapitalizm zmiótł na naszych oczach z powierzchni ziemi. I wszyscy zadawać sobie będziemy pytanie - czy tak być musiało?
