29/07/2009
Rocznica
Kolejna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Uroczystości już się rozpoczęły, będą trwały przez kilka dni. Ja nie umiem od lat wzbudzić w sobie euforii z powodu zwycięstw i klęsk naszych powstańców. Po prostu nie umiem zaakceptować decyzji o rozpoczęciu walki. I nadal po latach rozmów, analiz, dyskusji ciągle uważam, że naiwność lub polityczne wyrachowanie decydentów - tych z Londynu, i tych z Warszawy - doprowadziła do śmierci 200 tysięcy warszawiaków. Czy potrzebnie?
Między wieloma zginęła w Powstaniu osoba mi najbliższa. Wyszła z domu przed godziną W i nigdy nie wróciła. Dlaczego mądrzy skądinąd ludzie uważali, że uda się Armii Krajowej “przechytrzyć” Rosjan i zająć stolicę przed nimi? Przecież mieliśmy bardzo doświadczonych polityków, wcześniej na Wschodzie zorganizowano armię Andersa i armię Berlinga. Ta druga już wykrwawiła się pod Lenino, zbliżała się do Warszawy.
Tak, tak - upraszczam. Bo w Warszawie nie była to tylko walka AK, bo nie były to tylko decyzje Londynu. Między innymi wielokrotnie opisywano atmosferę w stolicy na początku lata, gdy na wschodzie Polski powstawały zręby władzy związanej ściśle ze Związkiem Radzieckim.
Nikt, także oczywiście ja, nie kwestionuje bohaterstwa powstańców. Tylko czy pokazanie owego bohaterstwa było niezbędne? Przecież nie byliśmy w sytuacji Żydów w warszawskim gettcie, którzy rozpoczęli walkę nie o zwycięstwo, lecz o honor narodu. Dlatego tamto maleńkie powstanie z 1943 roku naprawdę miało sens. Ale dlaczego musiało wybuchnąć powstanie latem 1944?
Cóż, po raz kolejny obchodzimy rocznicę 1 sierpnia. Panowie politycy mogą zaprezentować swój patriotyzm. Złożyć kwiaty, uścisnąć rękę coraz mniejszej grupie żyjących powstańców. Pięknie wygląda uroczysta zmiana wart, msza przed kościołem na Długiej, spotkanie przed pomnikiem Gloria Victis. Piękne jest także muzeum Powstania. A dla mnie to dzień i dni żałoby. I niech już tak zostanie.
PS Dopisuję to zdanie już po wszystkich uroczystościach. Oczywiście można by było ten zapisek rozwinąć. skomentować kilka wypowiedzi (najbardziej poruszyła mnie nie beztroska w formułowaniu zdań naszego prezydenta, lecz opowieść o K.K.Baczyńskim, który gdyby nie poległ w Powstaniu, zostałby aresztowany przez UB i zmarłby na Syberii). Ale czy to coś zmieni?

Komentarze(3)