Adam Czetwertyński » 2012 » May

Adam Czetwertyński

Harcerstwo (174) Kuchnia (22) Kultura (259) Polityka (37) Pożegnania (24) Szkoła (74) Varia (103)

May, 2012 w archiwum

Coroczna do maturzystów…

Pod felietonikiem o jubileuszu Jurka Nowaka znalazł się dopisek - pytanie: - A gdzie doroczna odezwa do maturzystów?
Potrzebna jest taka? Co roku? Ejże…
W tym roku nie miałem klasy maturalnej. To znaczy nie miałem i jakbym miał zarazem. Bo na dwa tygodnie przed zakończeniem nauki przez maturzystów wpadły mi do nauczania dwie klasy. Taki los. Rozmowa o “Tangu”, o wybranych wierszach współczesnych poetów i udzielanie “mądrych rad”. Przydałem się nieco do poprawiania bibliografii prezentacji ustnych (strasznie słabiutko przygotowanych od strony formalnej), nieco też rozmawiałem o samych prezentacjach. Ale tak naprawdę, to w obu klasach nie było wielu chętnych do autentycznego ostrego przygotowania się do matury. Nie było propozycji omówienia zapomnianych lektur, tematów, wątków. Ot, przyszedł obcy nauczyciel, obie trzecie klasy stwierdziły, że jakoś to będzie… No i jakoś było.
Dziś, gdy to piszę, “moi” maturzyści już są po egzaminie pisemnym. Pewnie im się udało, bo są sympatycznymi, inteligentnymi młodymi ludźmi. Ale czy któreś z nich napisze bardzo dobrze? Wątpię. - Bo my nie idziemy na studia humanistyczne - słyszę. I nieco mi smutno. Dlaczego dobry przyszły inżynier nie ma być dobrym polonistą?
Teraz bardzo interesują mnie prezentacje ustne. Pytam ponad sześćdziesiątkę abiturientów z naszej szkoły i jestem też w komisji w szkole sąsiedniej. Słuchać będę prezentacji fascynujących, ale także bladych, nijakich, schematycznych. Tych pierwszych jest na szczęście więcej. Zapytacie, skąd ta wiedza. Wystarczy przeczytać bibliografię, konspekty i naprawdę wiadomo, czego można się spodziewać. Co prawda niegdyś zaskoczył mnie (negatywnie) autor prezentacji językoznawczej (analizował współczesne piosenki), który (jak się okazało) nie miał nic do powiedzenia. I odwrotnie - prezentacja dotycząca dramatu romantycznego (czyli “Dziady” i “Kordian”), wydawałoby się, z której nic nie da się wycisnąć - była świetna. Ale to wyjątki.
Cóż, moi drodzy. Strasznie jestem ciekaw, co usłyszę w tym roku. Choć komentarza, takiego na bieżąco, przeczytać nie będziecie mogli. Podpisujemy wszak zobowiązanie o zachowaniu tajemnicy służbowej. Dlatego wybaczcie…
Łatwiej mi będzie skomentować matury pisemne, ale sprawdzać je będę w drugiej połowie maja. Więc mamy jeszcze nieco czasu… Pod koniec maja o pisemnych napiszę.
PS Gdy piszę to uzupełnienie, mamy 12 maja. Przepytałem 35 maturzystów. I miałem rację. Prezentacji dobrych i bardzo dobrych jest więcej niż tych słabiutkich. To bardzo cieszy.