Adam Czetwertyński

Harcerstwo (173) Kuchnia (22) Kultura (255) Polityka (37) Pożegnania (22) Szkoła (73) Varia (102)

May, 2014 w archiwum

Zapomniane słowo na s.

Gdy się zastanawiamy, ile harcerstwa w harcerstwie, oczywiście najpierw zauważymy, że w wielu drużynach nie pracują zastępy. Ile razy można powtarzać, że drużyna harcerska, która nie pracuje zastępami, nie jest drużyną? Oczywiście nie jest drużyną harcerską. Ten temat już wielokrotnie przerabialiśmy.
Ale wydaje się, że jest jeszcze jeden ważny problem, tym razem w sferze programowej. Bo zadać musimy sobie pytanie, czy drużyna harcerska, która nie planuje pracy na rzecz innych, to w rzeczywistości drużyną harcerska.
W minionych latach (pamiętajmy, że patrzę ostatnie na pół wieku naszej działalności) podejmowanie działań na rzecz innych było czymś normalnym. Ileż ciekawych zadań pamiętam, gdy byłem szczepowym.
Na przykład na zimowisku w Brynku codziennie prowadziliśmy kilkugodzinne zajęcia z miejscowymi dziećmi. Ot, taka “zima na wsi”. Mieliśmy ponaddwudziestoosobową grupę młodych fanów, którzy dzień w dzień przychodzili do nas na bardzo różnorodne zajęcia.
Latem zawsze, to była taka tradycja i nie mogło być inaczej, jeden dzień obozu poświęcaliśmy na pracę w lesie. Zawsze leśniczy miał do wypielenia jakiś kawałek szkółki. Zawsze była potrzeba czyszczenia lasu…
Gdy wymyślono “Sprzątanie świata”, co roku we wrześniu zbieraliśmy śmieci w którymś z naszych okolicznych lasków. A to w Międzylesiu, a to przy Trakcie Lubelskim. Mieliśmy wtedy co robić, oj mieliśmy.
W Jarkowicach wystawialiśmy dla dzieci przedstawienie kukiełkowe. Takie prawie prawdziwe. I organizowaliśmy dla kilkudziesięciorga dzieci olimpiadę sportową. Do wsi były ze cztery kilometry, więc zajęcia z dziecmi były co drugi dzień.
Tak, większość tego, co robiliśmy na rzecz innych, miało miejsce zimą i latem. W czasie obozów i zimowisk. Ale to było zaplanowane. Cały czas wiedzieliśmy, że służymy innym, że część naszego czasu poświęcamy, aby innym żyło się lepiej, milej, sensowniej.
Dlaczego tak się stało, że dziś słowo na s. - słowo służba - jest tak mało popularne. Dlaczego bawimy się, uczymy, rozwijamy, kształtujemy itd., itd. I dlaczego już w harcerstwie nie pełnimy harcerskiej służby?