Adam Czetwertyński

Harcerstwo (200) Kuchnia (25) Kultura (275) Polityka (37) Pożegnania (29) Szkoła (74) Varia (108)

GK z klasą

W lutowym numerze “Czuwaj” naczelny pisma opublikuje (mam nadzieję) artykulik, który można streścić “Zacznijmy na serio rozmawiać publicznie o trudnych sprawach naszej organizacji. Zawsze uważałem (tak redagując “Drużynę - Na Tropie”, jak i “Czuwaj”), że nie wolno nam chować głowy w piasek i udawać, że takich tematów nie ma.
Zawsze jednak sądzę, że każdą dyskusję w naszym gronie bardzo personifikujemy i zastanawiamy się, czy dyskutant jest “z tej” czy “z tamtej” strony, czy wspiera opcję tych “za” czy “przeciw”. I w takim przypadku rozmawia się z trudem. Nigdy nie chciałem być (i nie byłem) wrogiem jednego z byłych naczelników ZHP. Ale on tak uważał! Bo miałem inne zdanie niż on i publicznie je głosiłem. Nigdy nie chciałem być wrogiem (i nim nie byłem) jednego z komendantów Chorągwi Stołecznej, ale… Nigdy nie chciałem…
No dobrze, zacznijmy, tylko zacznijmy rozmawiać.
Tak jak wielu instruktorów uważnie obserwuję działania ciągle jeszcze nowej Głównej Kwatery ZHP. Ale lada dzień upłynie pół roku pracy tej GK-i i Rady Naczelnej. I powiemy: - Do zjazdu, tego zwykłego, mamy jeszcze półtora roku. A więc wcale nie tak długo. Znacznie wcześniej, już w czerwcu przy okazji udzielania przez Radę Naczelną absolutorium Głównej Kwaterze odbędzie się pierwsze podsumowanie pracy aktualnych władz i odpowiedzenie sobie na wiele pytań. Krążyć one będą (bo muszą) wokół porównań między “starą” a “nową” władzą. Między tą GK-ą sprzed 9 września 2007 roku i tą po… Mniej dotyczyć to będzie porównań obu Rad Naczelnych i druhów Przewodniczących. Po prostu ta Rada jest kontynuatorem Rady poprzedniej, wielu jej członków zostało ponownie wybranych. Trudno tu mówić o jakiejś nowej jakości. Za to druhów Przewodniczących porównać się nie da. Każdego z nich lubię i cenię z innych powodów. I, muszę przyznać, z oboma rozmawia mi się bardzo dobrze.
Czy nowa GK jest lepsza od poprzedniej? Tego nie widzę. Za to widzę brak klasy w poczynaniu naszej władzy wykonawczej. Brak klasy połączony z zadyszką. Na nic nie mogą zdążyć! Umawia się druh czy druhna i spóźnia się. Umawia się po raz wtóry z kimś innym - sytuacja się powtarza. Cóż - brak klasy. Odbywa się uroczystość 22 lutego w Pałacu Prezydenckim - nie zaprasza GK na tę imprezę byłych naczelników - brak klasy. Jest jakieś spotkanie, choćby z okazji Dnia Myśli Braterskiej - o jakimś instruktorze GK się zapomina - zwykły brak klasy. I tak dalej, i tak dalej.
Trafiłem ponownie do szpitala, ciekaw jestem, ilu moich bezpośrednich zwierzchników zainteresuje się moim zdrowiem - ilu wykaże zwykłą klasę.
PS. Czeka mnie dość poważna operacja, więc następne wpisy na tej stronie powstaną prawdopodobnie za jakieś dwa tygodnie. Wtedy ustosunkuję się do uwag Grzesia w “Czuwaj”.



Komentarze

  1. Nefret
    February 27th, 2008 | 20:49

    Wczoraj na spotkaniu Hufcowym dowiedziałam się o operacji. Od rana trzymam kciuki za jej powodzenie. Życzę zdrówka i czekam (razem z innymi) na pilny powrót Druha do zdrowia.

  2. Anonymous
    March 12th, 2008 | 12:56

    Wracaj Adamie do zdrowia i swego pióra. Trudno się nie zgodzić z Twoimi uwagami, ale….. Czy nie sądzisz, że ten Twój zarzut o braku “klasy” nie wypływa po prostu z dość oczywistego faktu… Poprzednia Gieka była etatowa.

  3. March 13th, 2008 | 18:47

    Cóż, oczywiście gdy prowadzi się dużą organizację społecznie, trzeba mieć na to czas. Ale widziałem etatowych pracowników ZHP - nierobów, widziałem społecznych - poświęcających organizacji bardzo wiele czasu i mających ogromne sukcesy.
    Pewien harcerski styl, owa “klasa”, po prostu nas obowiązuje. Może należy inaczej dzielić zadania, organizować pracę, być “aż do bólu” słownym. Gdy nie mogę przyjść na jakieś spotkanie - uprzedzam o tym, organizuję zastępstwo. Dbam o wszystkich moich podopiecznych, wykorzystuję ich umiejętności (i tych społecznych, i tych etatowych). Czy mamy się przekonywać, jak organizować dobrą harcerską robotę?
    Naprawdę, nie rzecz w społecznej działalności instruktorów GK.

  4. Anonymous
    March 13th, 2008 | 19:55

    Widzisz Adasiu, i tak i nie. Obecne władze ZHP są przedziwną “hybrydą” etatowców i społeczników. Tak naprawdę, to nie do końca wiadomo, kogo ma obowiązywać Twój społecznikowski etos, jeśli np. codwutygodniowe odprawy Gieki maja sterować też Giekowcami /giekowcem ?!/ i “Korpusem etatowych komendantów”. To po prostu się ani nie sprawdza, ani nie sprawdzi. Owszem, już dawno należało wprowadzić “kierowników skautowych” - profesjonałów zarządzania i gospodarowania w miejsce instruktorów “na etacie”. W ogóle ten podział na społecznych i etatowych wcale nie wygasł - on po prostu dziś jest karykaturą tego, co kiedyś, gdy “społeczni” byli listkiem figowym dla “aparatu”. Dziś “współczesny aparat” zasłania się dziwnym kompromisem ze społecznym naczelnictwem, tworząc takie “napięcia logistyczne”, że juz nie starcza ani sił, ani poświęcenia na Twoją Klasę, którą ja bym nazwał po prostu …..harcerską postawą. Tejże brak od dawna “korpusowi” - i o to chyba chodzi, by społeczne naczelnictwo po prostu SPALIĆ!
    Zdrowiej !

  5. March 14th, 2008 | 13:24

    Poruszasz kilka istotnych problemów - nie sposób odpowiedzialnie je skomentować w tym miejscu. Tak naprawdę poza publicystycznymi tekstami przydałaby się poważna instruktorska konferencja na ten temat (i jeszcze wyciągnięcie wniosków, które będą wprowadzane w życie). Bo inaczej to czeka nas za półtora roku kolejny zjazd i wybory i popełnianie kolejnych błędów w słabnącej organizacji.
    PS W mojej komendzie hufca rzuciłem swojego czasu hasło “precz z dziadostwem” (to właśnie takie walczenie o “harcerstwo z klasą”) i muszę przyznać, że dziadostwa jest u nas coraz mniej.

  6. Anonymous
    March 14th, 2008 | 14:57

    :)Fajnie ,że dostrzegasz ważność tych problemów - faktycznie jest to chyba czas na zupełnie serio pojmowaną zbiórkę podobnie myślących instruktorów - takie ….rekolekcje przed 100 - leciem / nie chodzi mi ani o wymodlenie cudu w stylu - Panie Boże nam dopomóż :) /, ale o rozmowę bez nacisków i “układzików”. Może w ramach rekonwalescencji jakieś Wici ? ;)
    Jeszcze raz szybkiego powrotu do zdrowia Adamie !