Adam Czetwertyński

Harcerstwo (200) Kuchnia (25) Kultura (275) Polityka (37) Pożegnania (29) Szkoła (74) Varia (108)

Bractwo wielkiej tajemnicy

Ostatnio nieco więcej interesuję się pracą gromad zuchowych. Tam dosyć świadomie instruktorzy starają się wprowadzać jak najwięcej tajemniczych, niedostępnych innym, obyczajów, tradycji i obrzędów. Spostrzegłem jednak, że podobne zjawisko coraz częściej występuje wśród instruktorów. Taka zabawa: “Wiem, ale nie powiem”. Albo inna: “Wiem, ale powiem tylko temu, kto na wiedzę zasłużył”. A ja (czasami) też chciabym być poinformowanym lub mieć do informacji dostęp. Marzenia? No tak - marzenia.
Czytam sobie majowy numer “Czuwaj”. Stroniczkę zatytułowaną “Krótko”. A tam dużo ciekawych informacji:
- Pani prezydentowa Kaczyńska objęła swym patronatem “rok jubileuszu 50-lecia NS”. Ciekawa sprawa - patronat roku jubileuszowego. Coś chciałbym o tym wiedzieć, właśnie upływają dwa miesiące od owego aktu. Wchodzę na stronę na temat 50-lecia. Są wymienione zloty NS, inne imprezy programowe, są zamieszczone informacje o konferencjach i kursach - o pani Prezydentowej ani słowa! To jest patronką czy nie jest? Nie wiem…
- Komisarka zagraniczna uczestniczyła w warsztatach skautowych (gajdkowych?) w Londynie. Chyba nie był to jej prywatny wyjazd. Od powrotu druhny komisarki upłynęło ponad półtora miesiąca, więc chciałem przeczytać jej sprawozdanie z wyjazdu. Otwieram stronę wydziału zagranicznego, a tam ostatnia zamieszczona relacja nosi datę “październik 2007 r.”! Hmmm… Od czasu, gdy mamy nowe władze, sprawozdania utajniono! Ale dlaczego?
- Więc jasne, że nie dowiem się także, po co pojechała do Dublina druhna z Chorągwi Stołecznej (oficjalnie na spotkanie jakiegoś zespołu ICCG). Otworzyłem stronę “Silni duchem”, bo może tam druhna Agnieszka coś opublikowała? Nie. Ale tak przy okazji zobaczyłem, że ostatnio zawieszone artykuły z pracy harcerskiej na temat wychowania duchowego noszą datę 2004 rok. Dla zespołu wychowania duchowego trzy i pół roku w życiu organizacji to drobiazg w porównaniui z wiecznością. Ale czy dla harcerzy z ZHP też?
- Trójka dzielnych wędrowników na początku kwietnia była w Kanderstegu. Po co? A kto to wie? Szukałem jakichś wieści o zdobytych przez nich nowych umiejętnościach, o wiedzy, jaką chcą przekazać innym. Dowiedziałem się na stronie wędrownictwo, że byli. I już. Przy okazji na stronie głównej wortalu wędrowniczego znalazłem link do regulaminu ubiegłorocznego “Diablaka” oraz zasad ubiegłorocznych wędrówek zlotu Kielce 2007. Czy w tym roku nic ciekawego w ruchu wędrowniczym się nie dzieje?
Wystarczy przykładów. Można je mnożyć. Świat dzięki internetowi stał się taki mały. Ale nie w ZHP.
PS. Na owej stroniczce w “Czuwaj” także informacja o spotkaniu ministra Stanowskiego z władzami organizacji harcerskich. Na końcu notatki słowa “Czytaj obok”. Obok (i w całym numerze) na temat tego spotkania ani słowa. Bo dlaczego “Czuwaj” miałoby być lepsze od naszych stron internetowych?



Komentarze wyłączone dla tego wpisu.