Adam Czetwertyński

Harcerstwo (173) Kuchnia (22) Kultura (256) Polityka (37) Pożegnania (23) Szkoła (73) Varia (103)

Projekty, projekty

Warto, warto pracować w szkole metodą projektów. Co prawda wymaga to od nauczyciela, by poświęcił na pracę z dziećmi dodatkowy czas, nie mówiąc już o dodatkowym wysiłku, ale jakie efekty!!! Przez ostatnich kilka lat przeczytałem setki (a może tysiące) opracowań, pomysłów, koncepcji, podsumowań różnych projektów. Wymyślonych przez nauczycieli i dzieci (młodzież też). Ocenianych przez różnych ekspertów, bo projekty były w większości realizowane przez “Szkoły z klasą”. Ostatnio jestem ekspertem w jednym z kursów internetowych dla nauczycieli i z tego powodu znalazłem się w czasie minionej niedzieli w Liceum Batorego w Warszawie na wielkim pokazie sumującym całoroczną pracę Centrum Edukacji Obywatelskiej. Centrum prowadzi chyba z dziesięć różnych programów, i z każdego z nich zaproszono na pokaz kilka - kilkanaście szkół.
Nasza edukacja z internetem to mały pryszcz, ale takie “Ślady przeszłości” to program monstrum.
Zachwycony chodziłem po korytarzach liceum. Co prawda miałem za zadanie (ja, polonista) docenić pracę grupy gimnazjalistów, którzy pracowali nad liczbami pierwszymi. - Czy to jest ciekawe? - zadałem im najgłupsze pytanie pod słońcem. - Oczywiście, proszę pana, to jest pasjonujące. - Jeżeli więc liczby pierwsze mogą być pasjonujące jako jądro projektu, to co powiedzieć o innych tematach?
W Kołobrzegu “Solny Kołobrzeg” (ten przedwojenny), w Nowej Rudzie “Kapliczki i krzyże pogranicza”, w Sosnowcu “Trójkąt trzech cesarzy”, w Warszawie - życie codzienne na Powiślu w czasie Powstania Warszawskiego. Gimnazjaliści czytają przedszkolakom, inni adoptują drzewa, ktoś pasjonuje się spodniami Talesa, ktoś jeszcze oszczędza energię. Tam ekologia, tu historia, w innym miejscu wychowanie obywatelskie, gdy młodzi głosowali. I jeszcze samorządy szkolne, i jeszcze jakieś programy kulturalne.
W czasie spotkania ekspertów każdy z nas miał powiedzieć kilka słów własnych refleksji na temat projektów. Ja zająłem się nauczycielami. Świetnymi, takimi, którym się chce. Mówiłem o nich. Dziś wszyscy narzekają na polskie szkoły, a tu setki nauczycieli i tysiące uczniów robią rzeczy niebywałe, z zapałem, z pasją. Jeżeli nasza szkoła jest tak beznadziejna, jak nam się opowiada, to ja jestem szachem perskim.



Komentarze wyłączone dla tego wpisu.