Adam Czetwertyński

Harcerstwo (177) Kuchnia (22) Kultura (263) Polityka (37) Pożegnania (25) Szkoła (74) Varia (104)

Adam i Adam

Mój imiennik Adam - pierwszy na naszej liście - zaskakuje. Bilbordy z kandydatem na prezydenta, ulotki z panią X i panią Y, reklama w gazecie. Tu wrzucane, tam wręczane. Na kładkach banery z nazwiskiem Adama. Dzielnica zaadamowana. I na dodatek sensownie. Żadnych śmieci, żadnych plakatów, które zaklejane są innymi plakatami. Albo plakatów wiszących w poniewierce z dorysowanymi wąsami.
A ja co? Rozdaję trochę skromnych ulotek. Ot, tak, dla zasady. Adam numer dwa. Tylko czy rzeczywiście jestem drugi?
Cała rzecz, że bycie drugim na liście nie świadczy o mojej słabszej wiedzy o mieście, umiejętności mówienia, argumentowania, braku koncepcji funkcjonowania w Radzie Warszawy. Ot, Adam Pierwszy jest działaczem partyjnym, ja zaś skromnym, niezbyt aktywnym szeregowym członkiem. Więc zupełnie zrozumiałe jest, że ja jestem drugi, a on pierwszy. Bo partia to partia.
Teraz wszystko w rękach wyborców (no, bardziej w ich długopisach). Może będzie jakaś większa grupa, która pomyśli, że ten drugi merytorycznie może być lepszy? Może ktoś pamięta mnie z harcerstwa, może ze szkoły podstawowej lub liceum, a może był moim uczniem też w naszej dzielnicy? Wszystko na Pradze Południe. Wiele osób mnie zna, słyszało o mnie. Mam więc szansę? Skromną, ale mam. Wybiera się jednak zazwyczaj tych pierwszych z listy. Szczególnie w wielkim mieście, gdzie jesteśmy anonimowi, ci na czele list mają największe szanse. Ale ponieważ wiele dla innych w życiu zrobiłem, moja sytuacja nie jest całkiem beznadziejna.
Aaa. Byłem przecież przez dwie kadencje radnym dzielnicy, byłem przed czterema laty radnym Warszawy. I chyba ta moja działalność jest najmniej znana. Ale taka rola radnego, który robił swoje, i nawet miał drobne sukcesy (bo radny sukcesów wielkich mieć nie może - tak jest). Kiedyś o tym napiszę.
W niedzielę wybory. Trzymajcie za mnie kciuki.



Komentarze

  1. Marta Izdebska
    November 21st, 2010 | 22:18

    Panie Profesorze, chciałam powiedzieć, że w dzisiejszych wyborach ja jak i cała moja rodzina głosowaliśmy na Pana jako na radnego w Warszawie i z całego serca życzę Panu zwycięstwa.

    Marta Izdebska - była uczennica 3A, obecnie studentka filologii angielskiej, specjalizacji translatorskiej na 3 roku

  2. November 29th, 2010 | 21:39

    Pięknie dziękuję. Niestety Adam z numerem 1 miał znacznie więcej głosów. Ale moje tysiąc dwieście kilkadziesiąt to też nie najgorzej.
    pozdrawiam
    Adam Cz.