Adam Czetwertyński

Harcerstwo (200) Kuchnia (25) Kultura (275) Polityka (37) Pożegnania (29) Szkoła (74) Varia (108)

W pijanej sypialni

Taaak. Najpierw należy wybrać nazwę. Powstaje nowa trupa - grupa młodych ludzi chce się w teatr bawić i chce tę zabawę pokazywać publicznie. I wtedy (niezaleznie od programu, repertuaru i konkretnych przedstawień) pada pytanie - jak mamy się nazywać. Może tak śmiesznie, tak, aby każdy nas zapamiętał - niech będzie pijana sypialnia. Bez sensu, ale śmiesznie. Autorzy tej nazwy pewnie mają uzasadnienie. Owe narodziny nazwy na pewno przebiegało zupełnie inaczej. Ale wyszło głupio. Gdybym miał tylko sugerować się ową sypialnią, na pewnie do przedziwnej sali teatralnej przy Hożej bym się nie wybrał.
Ale czy bym wybrał się do Studia Teatralnego Koło? Przecież nazwa tego profesjonalnego testru zdaje się wskazywać na teatrzyk amatorski. A Druga Strefa? Oj, jak trudno o dobrą nazwę teatru… Na dotatek w Drugiej Strefie grają “Przygody penisa” albo jakiś podobny tytuł. Obrzydliwość.
Nic to. W pijanej sypialni “Wodewil warszawski”. Ot śpiewogra z wątłą fabułką, która nawet sensownie się zaczyna ale pod koniec przedstawienia już nie wiemy, o co chodzi. Stare warszawskie piosenki, takie z okresu międzywojennego. Ale casting już jakby współczesny. To w tej drugiej - słabszej części. Świetny taniec i generalnie ruch sceniczny, nieźle śpiewane piosenki (jakże miło, że sala nie została nagłośniona i w okolicach ust aktorów nie zwisają jakieś mikrofoniki. Orkiestra na żywo. Bawimy się świetnie (nawet wtedy, gdy już padają jakieś współczesne dowcipy. Nawet tę piosenkę o rydzu i jego twaedym solignym korzeniu da się zaakceptowac. Bo autentycznego świntuszenia w pijanej sypialni jak na lekarstwo.
Grają w jakiejś dawnej halce produkcyjnej fabryki serów. Jeszcze stoi tam jakieś okropne urządzenie. Teraz zupełnie nie wiadomo, do czego służące. I w całym pomieszczeniu słupy, uniemożliwiające stworzenie normalnej sceny. A więc słupy są elementem nieistniejącej scenografii. Wokól nich można biegać i tańczyć. Szkoda, że sypialnia nie gra w lepszych warunkach.
Ale piętro niżej ciekawa kawiarnia - obok sala gimnastyczna i ścianka wspinaczkowa. Hoża 51 to bardzo ciekawe miejsce.



Brak komentarzy - bądź pierwszym, który skomentuje.

Odpowiedz