21/05/2008
Bractwo wielkiej tajemnicy
Ostatnio nieco więcej interesuję się pracą gromad zuchowych. Tam dosyć świadomie instruktorzy starają się wprowadzać jak najwięcej tajemniczych, niedostępnych innym, obyczajów, tradycji i obrzędów. Spostrzegłem jednak, że podobne zjawisko coraz częściej występuje wśród instruktorów. Taka zabawa: “Wiem, ale nie powiem”. Albo inna: “Wiem, ale powiem tylko temu, kto na wiedzę zasłużył”. A ja (czasami) też chciabym być poinformowanym lub mieć do informacji dostęp. Marzenia? No tak - marzenia.
Czytam sobie majowy numer “Czuwaj”. Stroniczkę zatytułowaną “Krótko”. A tam dużo ciekawych informacji:
- Pani prezydentowa Kaczyńska objęła swym patronatem “rok jubileuszu 50-lecia NS”. Ciekawa sprawa - patronat roku jubileuszowego. Coś chciałbym o tym wiedzieć, właśnie upływają dwa miesiące od owego aktu. Wchodzę na stronę na temat 50-lecia. Są wymienione zloty NS, inne imprezy programowe, są zamieszczone informacje o konferencjach i kursach - o pani Prezydentowej ani słowa! To jest patronką czy nie jest? Nie wiem…
- Komisarka zagraniczna uczestniczyła w warsztatach skautowych (gajdkowych?) w Londynie. Chyba nie był to jej prywatny wyjazd. Od powrotu druhny komisarki upłynęło ponad półtora miesiąca, więc chciałem przeczytać jej sprawozdanie z wyjazdu. Otwieram stronę wydziału zagranicznego, a tam ostatnia zamieszczona relacja nosi datę “październik 2007 r.”! Hmmm… Od czasu, gdy mamy nowe władze, sprawozdania utajniono! Ale dlaczego?
- Więc jasne, że nie dowiem się także, po co pojechała do Dublina druhna z Chorągwi Stołecznej (oficjalnie na spotkanie jakiegoś zespołu ICCG). Otworzyłem stronę “Silni duchem”, bo może tam druhna Agnieszka coś opublikowała? Nie. Ale tak przy okazji zobaczyłem, że ostatnio zawieszone artykuły z pracy harcerskiej na temat wychowania duchowego noszą datę 2004 rok. Dla zespołu wychowania duchowego trzy i pół roku w życiu organizacji to drobiazg w porównaniui z wiecznością. Ale czy dla harcerzy z ZHP też?
- Trójka dzielnych wędrowników na początku kwietnia była w Kanderstegu. Po co? A kto to wie? Szukałem jakichś wieści o zdobytych przez nich nowych umiejętnościach, o wiedzy, jaką chcą przekazać innym. Dowiedziałem się na stronie wędrownictwo, że byli. I już. Przy okazji na stronie głównej wortalu wędrowniczego znalazłem link do regulaminu ubiegłorocznego “Diablaka” oraz zasad ubiegłorocznych wędrówek zlotu Kielce 2007. Czy w tym roku nic ciekawego w ruchu wędrowniczym się nie dzieje?
Wystarczy przykładów. Można je mnożyć. Świat dzięki internetowi stał się taki mały. Ale nie w ZHP.
PS. Na owej stroniczce w “Czuwaj” także informacja o spotkaniu ministra Stanowskiego z władzami organizacji harcerskich. Na końcu notatki słowa “Czytaj obok”. Obok (i w całym numerze) na temat tego spotkania ani słowa. Bo dlaczego “Czuwaj” miałoby być lepsze od naszych stron internetowych?
